Typografia jest piękna! Letterheads 2016

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Signpaintersi grasują po całym świecie, ozdabiając witryny sklepów i fasady restauracji najpiękniejszą, odręcznie kreśloną typografią. Ostatni weekend sierpnia to ich święto – co roku w innym miejscu odbywa się wtedy festiwal Letterheads!

Letterheads 2016 – Amsterdam

Tegoroczne spotkanie signpaintersów odbyło się w Amsterdamie – oczywiście nie mogłam się oprzeć! Event trwał cały tydzień – odbyło się mnóstwo wykładów i nieźle zakręconych warsztatów – między innymi z Truck Letteringu  czy Letter Carvingu (czyli rzeźbionej typografii). Zwieńczeniem spotkania była niedzielna sesja podsumowująca, podczas której signpaintersi z całego świata (dosłownie!) tworzyli na żywo!

Kim tak właściwie są signpaintersi? To trochę kaligrafowie, trochę typografowie – zajmują się projektowaniem szyldów, znaków i kaligraficznych projektów, które ozdabiają później np. foodtrucków czy t-shirtów. Niesamowite – tyle różnych stylistyk, technik i używanych materiałów, a efekt – niezmiennie piorunujący.

Roest – keep it weird!

Niedzielne podsumowanie odbyło się w jednym z dziwniejszych miejsc Amsterdamu – w klubie/restauracji/hangarze/na plaży – to właśnie Roest! Serio, na prawdę przedziwne miejsce. W północno-wschodniej części miasta, niedaleko muzeum Nemo, schowane pomiędzy osiedlem, wodą i zajezdnią pociągów. Jeden budynek to właściwy Roest, gdzie w ciągu dnia można zjeść, a wieczorami poimprezować. Klub słynie z animacji na żywo w toalecie – pracująca tu, hmm… babcia klozetowa wymyśla podobno najróżniejsze gry i zabawy, do których wkręca wszystkich korzystających z toalety. Hit!

Obok głównego budynku znajduje się plaża, mała przystań dla łódek i ogromny hangar, w którym grasowali signpaintersi. Zobaczcie sami!

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

Days and Places - Letterheads Amsterdam

kolaz5

IMG_6745

Coś pięknego! Dla mnie Letterheads to bardzo mocna dawka inspiracji – muszę koniecznie wrócić do odręcznego liternictwa! Czy są wśród Was jacyś kaligrafowie albo zapaleni pisarze?

Ola Kotowska

Jestem graficzką, joginką i fanką jedzenia - obecnie mieszkam w Amsterdamie i staram się eksplorować najciekawsze zakątki tego boskiego miasta!

RELATED POSTS

  • Nie miałam pojęcia o takim wydarzeniu. Wygląda rewelacyjnie!

  • To prawda to jest piekne, kiedys jak mialam wiecej czasu to blo moim hobby, zaraz po rysowaniu/szkicowaniu a teraz juz o tym zapomnialam.

    • Ola Kotowska

      To wracaj do tematu – koniecznie! Mnie to wydarzenie bardzo mocno zmotywowało :)

  • Fascynujące. W ogóle nie wiedziałam o tym zjawisku.

  • Niesamowity reportaż! Uwielbiam różnego rodzaju typografie i streetart w ogóle. Świetna sprawa! I świetne tatuaże ma Pan na 1 zdjęciu. :D Pozdrawiam, Kasia

    • Ola Kotowska

      Tatuaże – the best! Wielu artystów miało na ciele tatuaże pisane własnymi krojami pisma! Czadzik :)

  • Ciekawa sprawa, można tworzyć wspaniałe typograficzne dzieła. To jak malowanie obrazów po trosze…

  • „Signpaintersi”, nawet nie wiedziałam, że tak się ich nazywa ;)
    A typografia na zdjęciach jest obłędna, uwielbiam!

  • Rewelacja! Musi robić niesamowite wrażenie.

    • Ola Kotowska

      Oj tak, nie mogłam się oderwać!

  • Asia

    Nie spodziewałam się, że takie rzeczy mogą być takie ładne i gustowne (jeśli to dobre określenie):) Dobrze wiedzieć, że tego typu wydarzenia mają miejsce;) No i zdjęcia bardzo ładne!

    • Ola Kotowska

      Asia, oj tak, typografia i kaligrafia mogą być piękne :) Dzięki, uwielbiam fotografować, bardzo miłe, że to doceniacie!

  • Genialne i absolutnie w moim klimacie. btw mega fajny blog, przed wizytą w Amsterdamie, którą planuję od dłuższego czasu, przestudiuję go dogłębnie ;)

    • Ola Kotowska

      Michalina – ale super! Cieszę się, będę pisać więcej o samym zwiedzaniu – zaglądaj koniecznie :)

  • Rewelacja, muszę powiedzieć o tym mężowi – jest grafikiem od niedawna zafascynowanym typografią!

    • Ola Kotowska

      Justyna, koniecznie! W Polsce ta dziedzina nie jest jeszcze tak rozwinięta jak tu – trzeba działać :)

  • WOW, ale super inicjatywa.
    Swoją drogą – zabawne jak wielu jest facetów na Twoich zdjeciach. zawsze wydawało mi się że zamiłowanie do typografii to jednak domena kobiet. A tu prosze – taki psikus.

    • Ola Kotowska

      Coś w tym jest – tam atmosfera była bardzo męska, jeśli można to tak nazwać ;) Całkiem ciekawa obserwacja!

  • Przepiękne prace. Bardzo mi się podobają !

  • Wow! Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, a te prace wyglądają imponująco! :)

  • Chciałabym posiąść tę sztukę! Piękne!

  • Świetne rzeczy !
    Sama bawię się w brushlettering od niedawna, i wiem, jak trudno, żeby to fajnie wyglądało (bo u mnie na razie bardzo koślawie, ale mam nadzieję, że jednak progres jakiś będzie).

    Taką typografię uwielbiam, potrafię godzinami wprost oglądać projekty na behance i wzdychać z podziwem.
    A że większość facetów – jakoś mnie to nie dziwi :D

    • Ola Kotowska

      To prawda, ja też pracuję nad kaligrafią i brushletteringiem – sprawia wrażenie prostej zabawy, ale obie wiemy ile wprawy i treningu oka/ręki to wymaga! A że sami faceci – dla mnie to był trochę szok, wydawało mi się, że cyzelowanie liter to nie na ich cierpliwość ;)

  • Fajna relacja. Świetne grafiki,muszę to zobaczyć w wersji live;-)

    • Ola Kotowska

      Dzięki! Było kapitalnie!